poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Chimeryczny lokator - Roland Topor

Moja przygoda z audiobookami jest dość krótka. A to dlatego, że jak coś mi gra/gada w tle to momentalnie potrafię się wyłączyć. Jednak ostatnio wpadł mi w łapki [a właściwie do komputera] komplet 6 audioksiążek wydanych dzięki inicjatywie Skody i portalu lubimyczytac.pl i na pierwszy ogień poszedł właśnie "Chimeryczny lokator".

O samej książce już sporo napisano. Osiemnaście rozdziałów, trzy części, epilog.
Mamy naszego Pana Trelkovsky'ego, jego nowe mieszkanie no i sąsiadów. A to wszystko oblane sosem absurdu z dodatkiem groteski i dobrze doprawione czarnym humorem.
200 stron lub jak w moim przypadku niespełna 4 godziny nagrania są pełne treści i bez wątpienia to było moje pierwsze i nieostatnie spotkanie z twórczością Rolanda Topora.

W wersji audio książkę czyta Łukasz Garlicki. Jego interpretacja jest jednym z największych plusów audiobooka. Praktycznie od pierwszych słów możemy wczuć się w sytuację Trekowsky'ego i w otaczający go świat. I niejednokrotnie, w najbardziej absurdalnych momentach, musiałam zatrzymywać nagranie, żeby nie zagłuszyć go wybuchem śmiechu.

Polecam każdemu i wersję audio, i klasyczną papierową.



Źródło okładki: http://www.replika.eu

środa, 27 marca 2013

Pasta jajeczna

Odkąd pamiętam miałam słabość do pasty jajecznej, ale ocet w składzie tej sklepowej mnie odrzucał. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest domowa wersja pasty jajecznej.

Składniki:

  • opakowanie śmietankowego serka topionego
  • pęczek szczypiorku
  • 4-5 jajek
Przygotowanie:
Szczypiorek posiekać i posolić. Rozetrzeć z serkiem topionym. Jajka ugotować na twardo, ostudzić. Drobno posiekać i dodawać do serka. Można też [pojedynczo] rozdrabniać widelcem i mieszać z serkiem.

Smacznego.

Dieta 3D Chili - podsumowanie

Teoretycznie w niedzielę skończyłam 28 dni z dietą 3D Chili. Teoretycznie, bo niestety po kilkunastu dniach mój organizm powiedział "nie". Nie wiem czy to wina przesilenia wiosennego, diety, czy czegokolwiek innego, ale jednak... W związku z tym część przepisów modyfikowałam, a z części całkiem zrezygnowałam.

Podsumowując:
nie udało mi się w pełni dotrzymać tych 28 dni z dietą, ale mam sporo nowych kulinarnych inspiracji. I część dań na pewno będzie dość często gościć w mojej kuchni.

piątek, 22 marca 2013

Czerwony dywan. Opowieści z Bangalore - Lavanya Sankaran

Jakiś czas temu bardzo do gustu przypadł mi cykl wydawniczy Spojrzenia. I mimo, że nie zawsze zachwycam się treścią, to te malutkie książeczki mają w sobie taki urok, że z chęcią po nie sięgam.

Tym razem wybór padł na zbiór opowiadań "Czerwony dywan". Nie podejmę się odmiany imienia i nazwiska autorki, bo boję się, że może to mnie przerosnąć.

Na 200 stronach znajdujemy 8 opowiadań. Łączącym je motywem są Indie i różne spojrzenia na tamtejszą rzeczywistość.

Czytając trafiamy do świata wielu kontrastów, gdzie nowoczesność ściera się z tradycją. Z jednej strony mamy instytucję kojarzenia małżeństw, system kastowy, tradycyjne ceremonie i ubrania. A z drugiej świat pełen wolności, przesycony zachodem i dla tradycjonalistów bardzo obrazoburczy.

Każde z opowiadań dotyka nieco innego problemu związanego z przemianami we współczesnych Indiach. Jednocześnie jako zbiór tworzą spójną całość.

"Czerwony dywan" czyta się szybko i dość przyjemnie.


Polecam każdemu, a szczególnie tym, których interesują odmienne kultury.


źródło okładki: http://www.piw.pl

środa, 20 marca 2013

Tosty niecodzienne

 Często szukając kuchennych inspiracji przekopuję internet wzdłuż i wszerz. Najlepiej szuka mi się na stronie pinterest.com Tam jest wszystko, a nawet jeszcze więcej.

Ostatnio natrafiłam na dość ciekawy pomysł na tosty. No bo ile można jeść zwykłe nudne tosty z serem i szynką...


W oryginalnym przepisie tosty są z serkiem twarogowym i borówkami. Niestety w środku naszej pięknej wiosennej zimy dość ciężko o borówki, ale udało mi się odkopać słoik dżemu borówkowego.

Przygotowanie:
Chleb smarujemy niezbyt grubą warstwą naturalnego serka twarogowego. Na jednej z kromek nakładamy około łyżeczkę dżemu. Tak przygotowane tosty zapiekamy według uznania.

Smacznego. Bo są naprawdę om nom nom nom...